Doba liczy się podwójnie: od zaksięgowania wpłaty i od otrzymania
kompletu danych. Nie od kliknięcia w formularz. Jeśli czegoś brakuje, mówię
o tym, zanim zapłacisz, a zegar rusza dopiero wtedy, gdy mam wszystko, czego
potrzebuję.
Dwie doby zamiast jednej biorą się stąd, że część dokumentów trzeba pozyskać
z gminy, a to zajmuje tyle, ile zajmuje. Wolę podać termin, którego dotrzymam
zawsze, niż taki, który wygląda lepiej w ogłoszeniu.
Masz wyznaczony termin aktu notarialnego? Napisz o tym w zapytaniu. Sprawy
z terminem biorę poza kolejnością i nie doliczam za to ani złotówki.